Park Leśny u Kaczyny w Rogowie
Obecnych 162 osoby.
Stan na dzień 31.08.2019 – 226 osoby.
Wnuki Anny i Walentego – 21 osób, prawnuki – 52 osoby, praprawnuki - 77 i prapraprawnuki – 10 osób
Wreszcie się doczekaliśmy. Wnukowie, Stanisław Tytko wraz z Pawłem Kowolem zapowiedzieli, że wszyscy kuzyni muszą zorganizować spotkanie naszej rodziny, w 150-lecie urodzin Walentego oraz 50 lat po śmierci Anny. Ruszyła więc organizacja, odbyło się kilka spotkań kuzynów, ustalono datę 31.08.2019 r. i zaczęto zapraszać pozostałych członków rodziny.
Ostatniego sierpnia w upalną sobotę spotkaliśmy się w Zawadzie obok kościoła. Każdy z uczestników otrzymał imienny buton. Odwiedziliśmy na cmentarzu zmarłych dziadków i najbliższych krewnych, aby się za nich pomodlić, złożyć kwiaty i zapalić znicze.
Pierwszym oficjalnym punktem Spotkania, było złożenie kwiatów i zapalenie zniczy na grobie Anny i Walentego. W delegacji na grób znaleźli się: najstarszy, obecny na spotkaniu, senior rodziny - Andrzej Tytko, Anna Rogoś - wnuczka najdłużej mieszkająca z Anną oraz Paweł Kowol - najmłodszy z wnuków Anny i Walentego.
Uroczystą mszę koncelebrowaną o godzinie 13.30 odprawili ks. Grzegorz Hawel – syn wnuczki Cecylii, oraz proboszcz ks. Roman Imiołczyk. Ksiądz Grzegorz wygłosił piękne kazanie o znaczeniu i przywiązaniu do rodziny. Po mszy św. na schodach kościoła cała rodzina wspólnie ustawiła się do pamiątkowego zdjęcia.
Potem większość uczestników wozami zaprzęgniętymi w konie pojechała do Rogowa. W restauracji wszystkich uczestników przywitał symboliczną lampką szampana wnuk Stanisław Tytko - główny organizator. Jak na każdym uroczystym spotkaniu była konsumpcja i czas na rozmowy po latach i poznaniu się bliżej.
Na te jubileuszowe spotkanie organizatorzy przygotowali specjalne atrakcje. Wnuk Stanisław Tytko w ogólnym zarysie omówił genezę spotkania oraz w formie prezentacji zdjęciowej, kalendarium rodziny Tytko.
Mianowano najstarszego na sali wnuka - Andrzeja Tytko - na Urzędującego Seniora Rodu Tytko, wręczając mu certyfikat mianowania, buławę rodową i szarfę. Najstarszego nieobecnego na sali wnuka, Pawła Procka, mianowano Honorowym Seniorem Rodu Tytko. Przyjęto najmłodszą prapraprawnuczkę Olę Migacz, urodzoną 29.04.2019 r., w poczet rodziny Tytko. W kolejnym punkcie spotkania wnuk Paweł Kowol, przedstawił genezę nazwiska Tytko w Polsce oraz omówił w jaki sposób pozyskiwał i gromadził materiały do tworzenia drzewa genealogicznego. Punktem kulminacyjnym była prezentacja aktualnego Drzewa Genealogicznego Rodziny Tytko w formie graficznej, wydrukowanego na dużym formacie, które przedstawił prawnuk Waldek Tytko. Każdy mógł zamówić sobie takie drzewo jako wydruk lub obraz na ramie.
Dla dzieci uruchomiono dmuchaną zjeżdżalnię - była to dla nich chyba największa atrakcja tego spotkania. W międzyczasie częstowano kawą i kołoczem, którego tradycyjnie dostarczyła cukiernia rodziny Sokół. Miłym akcentem były rozdawane przez kuzynów wśród swoich rodzin krówki. Cukierki, a jakże, były pakowane w specjalne papierki z portretami Anny i Walentego.
Po krótkiej przerwie odbyła się oczekiwana prezentacja rodzin w formie zdjęciowej. Był czas na udekorowanie jubilatów, nagrodzenie najstarszego i najmłodszego uczestnika. Odśpiewano też hymn Rodziny Tytko.
Podziękowano organizatorom - Stanisław Tytko otrzymał pierwszy egzemplarz drzewa genealogicznego, Paweł Kowol zaś wspaniały tort, którym podzielił się z całą rodziną. Nie zapomniano też o jubilatach - rocznicy ślubu (Maryla i Jarek Tytko), urodzinach (Teresa Tytko, Irena Pardubicka, Danuta Latosik, Julia Pieczara i Borys Katicin, Bartosz Migacz), specjalnych datach urodzin (Marcela Tytko - ur. 14 lutego jak Walenty Tytko).
Byli też goście, którzy dopiero mają w planach być w rodzinie Tytko. Jednym z nich był narzeczony Mileny Katicin, mieszkającej obecnie w Chorwacji. Musiał przez to zaśpiewać chorwacką piosenkę - spodobała się wszystkim, więc pozwolono mu wejść do naszej rodziny...
Niespodzianką wieczoru, okazała się licytacja portretów Anny i Walentego, wykonanych przez praprawnuczkę, Agatkę Maroszek.
Czas płynął, rozmowom nie było końca. Ciepły wieczór sprzyjał nie tylko spotkaniom w małych grupkach na zewnątrz, na ławkach pod parasolami. Gdy dzieci skończyły zabawę na dmuchanej zjeżdżalni, tę opanowała trochę starsza "młodzież". Stwierdzili, że może to być ostatnia taka okazja, gdy nikt postronny nie podgląda, dzieci poszły spać, a zabawa jest super...
Gdy jednak dmuchańca organizator musiał spakować, w czym pomogła ostatnia grupa bawiąca się na nim, wszyscy ruszyli na parkiet. Przy muzyce DJ tańczono do upadłego, żal było odchodzić do domów.
Zgodnie stwierdzono, że za jakiś czas musi być kolejne uroczyste spotkanie rodziny Tytko, przeplatane spotkaniami na łonie natury w Zawadzie na Kątach. Zobowiązano do tego wnuka, Seniora Andrzeja Tytko. Kuzyni już planują by organizację następnej, okrągłej rocznicy spotkania, podjęli trochę młodsi, z następnego pokolenia rodziny Tytko. Może zmienią trochę formułę spotkania, ale chyba duch dobrej zabawy, wrodzony u wszystkich z naszej rodziny, nie pozwoli się nudzić na tym spotkaniu...








